Wariacje
Premiera etiudy Jiu-Jitsu, czyli jak umierają małe dziewczynki miała miejsce 27 czerwca w Infopunkcie Nadodrze przy ul. Łokietka 5. Widownia zasiadła na czerwonych wersalkach. Jedna z kanap posłużyła również aktorkom, bowiem w jej siedlisku odczytywane były pierwsze słowa sztuki. Przedstawienie zaczyna się dość nietypowo. Scena jest ograniczona taśmą, którą zwykło się widzieć w czasie robót drogowych na ulicy. Czerwono-biała wstążka definitywnie nakreśla w przestrzeni miejsce publiczności i występujących artystów. Nieoczekiwanie ten porządek sceniczny zostaje złamany. Podczas, gdy Paulina Saluszewka odczytuje monotonny poradnik samoobrony dla kobiet, Agnieszka Dziewa i Agnieszka Charkot występują na proscenium. Aktorki wykonują pantomimiczny pokaz pod dyktando czytanego tutoriala. Jedynym mankamentem tej sceny był lekko zadyszany głos i brak narracji zdaniowej lektorki. Niestety tembr głosu brzmiał troszkę przyziemnie. Przewodnik stał się smutnie jednostajną lekcją. Z drugiej strony można by uznać ten zabieg za właściwy, bowiem wpisuje się w kanon tej formy. (Tak po prawdzie któreż z instrukcji są pasjonujące?). Nie mniej jednak potrzebne byłoby kilka zabiegów uwypuklających słowo. Przełamałoby tą książkową konwencję , tym bardziej, że muzyka z gry Super Mario nadała tej scenie trochę cybernetyczny wymiar. Ekspresja ciała również odpowiadała klimatowi paranoi, lecz powróćmy do akcji! Przy ziemi aktorki zaprezentowały chwyty, które należy wykonać, by skutecznie obezwładnić przeciwnika. Seria ruchów została oparta na technice pantomimy, która w tym przypadku okazała się przydatną w demonstracji ataku na agresora z nożem. I tak paralelnie następujące po sobie sekwencje obrony i ataku stały się wprowadzeniem do sztuki Jiu-Jitsu.
Jak umierają małe dziewczynki? By zademonstrować ten etap (dorastanie) w życiu każdej kobiety, czyli oswojenie się z własną seksualnością w przedstawieniu użyto wizualizacji. Na płaszczyźnie ściany widniał wizerunek małej dziewczynki zbyt mocno pomalowanej szminką. Jej rzęski uginały się pod ciężarem tuszu i złoceń. Dziecko wydawało się patrzeć prosto w obiekty aparatu, co dało efekt atakującego spojrzenia. Obojętny i nieruchomy obraz doskonale kontrastował z dynamiczną ekspresją Agnieszki Charkot. Aktorka rozpaczliwie wyciągała rękę w stronę błyszczących usteczek dziewczynki. A następnie bardzo chaotycznymi ruchami, jak w szale i rozpaczy ciskała całym ciałem w ścianę, na której nadal bezzmiennie wyświetlana była fotografia dziecka. By zaprezentować trudną przemianę z dziewczynki w kobietę, Agnieszka Charkot i Agnieszka Dziewa użyły ciekawej metafory. Przeobrażenie, a właściwie przeodzianie polegało na wyzwoleniu ciała z krepującego materiału bladoróżowej sukienki. Wszyte w strukturę tkaniny frędzelki dygotały, ukazując wystudiowane ruchy. W geście uplastyczniały się dzikość i popędliwość. Szarpanie pośladków, w pól ospałe spojrzenia i ekstaza wyzwolenia. Ten fragment sztuki był organiczny, a wyżej wymienione słowa chyba najlepiej oddają klimat tego co miało miejsce na scenie. A gdy niteczkowate frędzelki sukienek spoczęły na podłodze, aktorki zaprezentowały się w zsynchronizowanej choreografii, w której wykorzystały elementy tańca współczesnego. Symultaniczność gestów była dość słabo dopracowano. W efekcie następujące po sobie ruchy, chociaż niezgrane, komponowały się w precyzji. Elementem wieńczącym tej sceny był krótki film. Dokładność i pomysłowość sfilmowana w trójbarwnej projekcji logicznie współgrała z całością etiudy.
Najbardziej udanym zabiegiem było ukazanie drogi ku dorosłości ( co prawda lepiej byłoby nazwać to wpełzaniem w kobiecość, ale lepiej pomińmy ten wątek, by definicje i konotacje słowne nie zrobiły tu zbyt wielkiego rozgardiaszu). Aktorka- tu znakomita Agnieszka Dziewa- wtoczyła torebkę za pośrednictwem ruchu przypominającego chodzenie raka. Dowcipne rozwiązanie scenki miało swój pozytywny oddźwięk. Widzowie cicho zachichotali, albo -zdarzyli się i tacy- zaśmiali się w głos.
Ogólny wyraz etiudy konkretyzował się na płaszczyźnie absurdu i oryginalności. Teatr ruchu to ciężka w swojej technice i odbiorze dyscyplina sztuki. Wykorzystane w spektaklu słowo rozjaśniło z pewnością przesłanie, ale należałoby popracować jeszcze nad jego jakością. Jiu-Jitsu, czyli jak umierają małe dziewczynki – to przedstawienie, które może podobać się widzowi, o ile przygotował się do obejrzenia tej sztuki. Nie umniejszając kompleksowości sztuki, należało zapoznać się ze
skromnym broszurowym słowniczkiem, w którym widnieją takie hasła jak seksualność, kobieta, poznanie. Jeżeli ten czynnik był spełniony, to odbiór spektaklu i czerpanie z niego przyjemności estetycznej, nie było kłopotem.
Twórcy projektu i ich sylwetki:
Agnieszka Charkot - studentka teatrologii na Uniwersytecie Wrocławskim, adeptka Studia Pantomimy przy Wrocławskim Teatrze Pantomimy (WTP). Redaktor portalu Independent.pl, pisze do ogólnopolskiego miesięcznika „Teatr”. Współpracowała z reżyserką Anną Wieczur-Bluszcz. Członkini polsko-hiszpańskiej grupy teatralnej La Caja de Pandora. Przygotowuje rolę Kolombiny w najnowszej premierze WTP w reż. Marka Oleksego.
Agnieszka Dziewa - absolwentka animacji kultury na Uniwersytecie Zielonogórskim. Adeptka Lubuskiego Teatru w Zielonej Górze, gdzie występuje w przedstawieniach: „Wizyta starszej pani” (reż. Robert Czechowski) oraz „Kształty rzeczy” (reż. Szymon Kuśmider). Adeptka Studia Pantomimy przy Wrocławskim Teatrze Pantomimy (WTP), gdzie można ją oglądad w „Osądzie” (reż. Jerzy Kalina, Paweł Passini, Leszek Mądzik). Przygotowuje rolę Courtney Love w najnowszej premierze WTP w reż. Marka Oleksego.
Paulina Saluszewska - Tegoroczna maturzystka. Adeptka Studia Pantomimy przy Wrocławskim Teatrze Pantomimy. Interesuje się historią sztuki. Uczestniczka warsztatów teatralnych przy Teatrze Arka.
Tekst: Katarzyna Lebiedzińska
Zdjęcia: Mateusz Dąbrowski
Życiorysy pochodzą z portalu gpunkt.pl
kalendarz
Nowi Wariarci
reAKTOR (Teatr/) Urszula Ciołkowska (Galeria/Grafika) Aleksandra Paprota (Literatura/Proza) Maciej Dobrzański (Literatura/Poezja) Bartosz Sadliński (Literatura/Poezja) Agnieszka Wieja-Zaremba (Galeria/Fotografia) Krzysztof Opieka (Galeria/Rysunek)Partnerzy









